Rozpoznawanie transakcji podejrzanych

Latem 1994 roku w wielu przedsiębiorstwach na terenie całej Polski pojawili się tajemniczy wysłannicy bliżej nieokreślonej fundacji zagranicznej, legitymujący się paszportami panamskimi (najłatwiejszymi do podrobienia). Zainteresowani byli wykupieniem możliwie dużej liczby polskich firm znajdujących się na progu bankructwa. Z ich punktu widzenia, sytuacja była tym lepsza, im bardziej podmiot gospodarczy był zadłużony. Przedsiębiorstwa typowali na podstawie następujących kryteriów:

zadłużenie nie powinno być mniejsze niż 2 mld st. zł, z zastrzeżeniem, że przedsiębiorstwo uregulowało wcześniej zobowiązania w stosunku do Skarbu Państwa i ZUSu,

zadłużenie firmy powinno odpowiadać w przybliżeniu dwóm trzecim jej kapitału całkowitego, a na pozostałą część winny składać się łatwo zbywalne aktywa,

H firma powinna być spółką z o. o. lub spółką cywilną. Istotnym ograniczeniem było również to, aby w branym pod uwagę przedsiębiorstwie nie było jeszcze wdrożone postępowanie upadłościowe. Pranie pieniędzy w takim wariancie miało przynosić efekty w postaci trwałego „wyczyszczenia” każdego dolara z dwóch wprowadzonych do obiegu. Technicznie operację przeprowadzić zamierzano w dwóch etapach. W pierwszym, zadłużone firmy miały być wykupowane w całości przez jedną wybraną firmę polską. Następnie, gdy „firmamatka” stawała się właścicielką kilkunastu upadających podmiotów, ona sama miała być w całości wykupiona przez cudzoziemców legitymujących się panamskimi paszportami. Określano, że oba etapy miały przebiegać w ciągu 10 dni.

About The Author

admin

Leave a Reply